TakeMyTrip

Tajlandia ( Azja )

Szczegóły Tripu

  • Kraj: Tajlandia
  • Zakwaterowanie: hotele 3/4
  • Transport: publiczny, auto wypożyczone, samolot
  • Preferencje: kultura * , natura * , relaks *
  • Intensywność: niska * , bardzo niska *
  • Czas trwania: 18 dni
  • Budżet: około 7000 zł (w tym bilet lotniczy 2500 zł )
  • Termin: styczeń 2010

Plan podróży

  1. Dzień 1 - 6 Bangkok
  2. Dzień 4 Wodospady Erewan (park narodowy)
  3. Dzień 5 Tiger Temple
  4. Dzień 6 - 17 Phuket- Kata Beach

Przed podróżą

Koniecznie trzeba załatwić wizę w ambasadzie w Warszawie (lub przez kuriera).
My również kupiliśmy bilet lotniczy na trasie Bangkok- Phuket- Bangkok i zarezerwowaliśmy hotele w Bangkoku oraz w Kata Beach na Phuket oraz transport na dwa jednodniowe wypady z Bangkoku do wodospadów Erewan i do Tiger Tample.
Oczywiście ponieważ to Tajlandia można to wszystko odpuścić (poza wizą) i organizować na miejscu ale jechaliśmy większą grupą i mieliśmy wśród nas ciężarną więc dla wygody i świętego spokoju zrobiliśmy to przed wyjazdem.

Bangkok (dzień 1 - 6)

Nocleg

Hotel tani i czysty w bardzo dobrej lokalizacji- 5 min piechotą do Kao San. Pokoje skromne ale trudno wymagać więcej za taką cenę- nie jedzie się tam siedzieć w pokojach. Obsługa bardzo sympatyczna- zresztą w Tajlandii trudno spotkać inną :)

Adres: New World City Hotel

W okolicy

Bangkok wciąga. Oczywiście zdania w naszej grupie były podzielone ale i tak ogólnie sie podobało. Mnie urzekł bardzo.
Do zaliczenia po kolei wszystko na co ma się ochotę z przewodnika :) Spacer po mieście jest już sam w sobie frajdą.
Kao San raczej tylko wieczorami.
Trzeba uważać na naciągaczy, którzy chcą wszędzie zaprowadzić i wszystko pokazać- są bardzo sympatyczni i ogólnie nieszkodliwi ale jak im się uda to wsadzają do rykszy i jest obowiązkowa objazdówka po mieście i poza tym co trzeba zobaczyć będzie się też podziwiało sklepy, restauracje i inne przybytki, z których taki rykszarz dostaje kasę za każdego kto coś kupi. My pod koniec jednego dnia oczywiście daliśmy się na to złapać :) chociaż wcześniej z 5 razy udało nam się gości spławić... skończyło się wizytą u najpopularniejszego krawca w Bangkoku- to był akurat plus bo i tak kilku z nas chciało sobie osławiony garniturek z Bangkoku przywieźć. Nie było może tak tanio jak w budach na każdej ulicy ale przynajmniej naprawdę jakościowo i materiałowo bardzo dobrze. A krawiec okazał się faktycznie najlepszy w Bangkoku bo po powrocie z Tajlandii na Discovery był program o Bangkoku i firma 'James... coś tam' był w nim jako taki przedstawiany :)

Transport do następnego miejsca

Z lotniska oczywiście taxi- podchodzi się do kolejki, pokazuje gdzie chce jechać i po informacji ile to będzie kosztowało wsiada się we wskazaną taxówkę i jedzie :) koszt trasportu za busa 6 osobowego z bagażami z lotniska to o ile dobrze pamiętam ok 60pln.
Później na Phuket liniami Air Asia. Ważna sprawa- w Bangkoku są dwa lotniska, jedno międzynarodowe a drugie dla tanich linii. Możliwe że coś się zmieniło ale jak my byliśmy to Ari Asia mimo że jest tanią linią latała z tego międzynarodowego- trzeba to sprawdzić bo my pojechaliśmy na to złe a transport między tymi lotniskami może zająć ponad godzinę- nam na szczęści się udało.

Wodospady Erewan (park narodowy) (dzień 4)

W okolicy

Wodospady Erewan to siedmiostopniowy wodospad w Parku narodowym na północny zachód od Bangkoku.
Po dojechaniu na miejsce czeka nas ok. 2 godzinny spacer pod górę (nie potrzeba wielkiej kondycji) podczas którego raczej polecam tylko podziwiać kolejne stopnie wodospadu. Im wyżej w górę tym trudniej i mniej Tajów, którzy przyjeżdżają tam na różnego rodzaju pikniki, a co za tym idzie czyściej, ciszej i bardziej dziko.
Po dotarciu na górę, krótkim odpoczynku i kąpieli na najwyższym poziomie można rozpocząć drogę w dół podczas której warto się wykąpać na każdym z poziomów 3 do 7 :) na jednym z nich jest nawet naturalna zjeżdżalnia z kamienia. Super dzień !

Transport do następnego miejsca

Transport można załatwić wszędzie w Bangkoku. My jednak załatwiliśmy go jeszcze z Polski. Klimatyzowany bus z kierowcą dla 6 osób na dwa dni (1- wodospady Erewan, 2- Tiger Temple i w drodze powrotnej Most na rzece Kwai) kosztował nas 7000 bathów. Jeśli ktoś chce to mail do gościa onecoolsoda@hotmail.com .

Tiger Temple (dzień 5)

W okolicy

Cóż- osławiona i kontrowersyjna Tiger Temple... Wtedy byliśmy tym bardzo zajarani i chociaż turystów tłum to i tak fajnie podotykać i poprzytulać się do kotków. Aby pobawić się z małymi tygrysiątkami trzeba to zarezerwować wcześniej na ich stronie bo jest bardzo ograniczona ilość miejsc.
Dziś jednak nie wiem czy bym to powtórzył bo trochę po powrocie naczytałem się o tym miejscu i nie jest to już tak naturalne jakim miało być z założenia. Wszystkie dzikie zwierzęta powinny żyć na wolności !
Jednak trudno ukrywać- wrażenia były...
W drodze powrotnej przystanek przy moście na rzecze Kwai- takie tam obcowanie z historią ;)

Transport do następnego miejsca

Tak jak dzień wcześniej...

Phuket- Kata Beach (dzień 6 - 17)

Nocleg

Bardzo fajny hotel w dobrej lokalizacji kilka minut do plaży. Zresztą tam wszędzie blisko :) Śniadania bardzo dobre. Hotel można zabukować na booking.com

W okolicy

Wybraliśmy Kata Beach bo z całej wyspy Phuket miała opinię najspokojniejszej i faktycznie tak było. Byliśmy w innych miejscach na wyspie i jak ktoś lubi hałas i jak sie dużo dzieje to może faktycznie fajnie ale nam byłoby trudno tam odpocząć.
Co robić? Tego chyba nie trzeba mówić... masaże, pyszne jedzenie i ciepłe morze :) W biurach, które oczywiście są co krok jest mnóstwo propozycji na jednodniowe wypady na okoliczne wysepki, nurkowania i tym podobne atrakcje- każdy znajdzie coś dla siebie. Obowiązkowa oczywiście plaża na Kh Phi Phi ('niebiańska plaża'), wyspa Jamesa Bonda itd...

Transport do następnego miejsca

Z lotniska do Kata Beach (i innych wiosek) za nie duże pieniądze rozwożą busy. W drodze powrotnej taxówka- bus za ok 50pln.
Następnie Air Asia do Bangkoku i powrót do domu...

Podsumowanie

Tajlandia jest bardzo bezpieczna i bardzo łatwa do podróżowania. Dziś zorganizował bym wszystko zupełnie inaczej a w zasadzie to bym nic nie organizował tylko pojechał :) jednak to był pierwszy taki wyjazd a poza tym byliśmy większą grupą (a wśród nas przyszła mama) więc nie bardzo chciałem 'ryzykować'.
Jeść wszędzie i wszystko (łącznie z robakami prażonymi w Bangkoku na Kao San)- na ulicy jedzenie jest bardzo dobre ale trzeba uważać żeby nie jeść tam gdzie kurczaczek leżał w upale przez cały dzień :)
Do restauracji natomiast można wchodzić z butelką własnego alkoholu pod warunkiem że się u nich zamówi jedzenie.
Poza tym o Tajlandii powiedziane zostało już prawie wszystko i każdy dobrze wie na co zwracać uwagę.
Od mojego pobytu tam pewnie trochę się zmieniło jednak plan taki myślę że jest idealny dla osoby która chce zacząć podróżować na własną rękę ale jest ostrożna :)

Przykładowe Ceny

Wszystko tanio :) Może nie 'za darmo' ale taniej niż w ojczyźnie :)

Trasa

Autor Trip'u

Olo
Olo
Lat trochę ponad trzydzieści ;) a podróżuję od kilku... Przed wyjazdem staram się wyznaczyć zarys trasy, ale nie dowiadywać za dużo poza najważniejszymi informacjami, bo lubię czuć się zaskoczony :) Oczywiście zdarza się że z tego powodu coś mnie ominie- uznaję to wtedy za dobry powód żeby kiedyś wrócić... Podczas wyjazdów...

Ten Trip spodobał się:

nitkaska